Witajcie!
Czy pamiętacie, że niedługo walentynki? Wiem, wiem...to nie jest polskie święto i nie każdy lubi na siłę przejmować obce zwyczaje, ale....uważam, że miłość, taka prawdziwa, to najpiękniejsze, co może nas spotkać w życiu. Dlatego ja w tym dniu, jak w żadnym innym, nie zapominam o słowie "kocham" :-D (Moi synowie też dopominają się o celebrowanie tego święta i czekają na "słodycza" ;-D)
Postanowiłam przygotować czekoladownik. Ale nie taki zwykły, bo z wkładką;-D
Ale od początku....
Odkąd zetknęłam się z tutorialem naszej Uli na czekoladownik TUTAJ, zawsze korzystam tylko z niego i tak było tym razem. W tym roku postawiłam na typowe kolory, a więc mnóstwo czerwieni:-D
Obiecałam jednak, że to będzie czekoladownik z wkładką i nie chodzi tu o czekoladę.
W moim czekoladowniku pojawiły się "bony walentynkowe".
Najpierw docięłam papier do czekoladownika, a następnie za pomocą trymera(można wykorzystać skalpel i linijkę) ponacinałam papier, tworząc kieszonki na bony.
Kleimy po samych brzegach, aby w środek można było wsunąć karteczki. Jeżeli spodobał Wam się mój pomysł, częstujcie się:-D
U mnie to zawsze kupony z przymrużeniem oka;-D Mam nadzieję, że spodobała Wam się inspiracja i kiedyś ją wykorzystacie :-D






